Krótka historia o prawniku.
Odkąd pamiętam zawsze mówiono mi że powinienem zostać prawnikiem. Wychowawczyni w podstawówce, nauczycielka „Podstaw prawa” w szkole średniej. Ja jednak byłem bardzo nie zdecydowany, chciałem być prawnikiem z jednej strony, pociągało mnie to, z drugiej wydawało mi się że radca prawny to nudny zawód, że dla mnie jest coś odpowiedniejszego. Nie pomogli mi też, starsi znajomi studiujący prawo – gdy widziałem jak ciągle uczą się na pamięć z opasłych tomów książek prawniczych. Życie tak mi się potoczyło, że wylądowałem na studiach w USA. Tam po roku studiowania ekonomii, przeniosłem się – mimo wszystko – na prawo. Studiowałem na Columbia University w NY. Muszę przyznać, że z wielką przyjemnością wspominam tamten okres. Prawda, że wiele nocy zarwałem na wkuwaniu, jednak były to moje najlepsze lata. Teraz gdy mam już dorosłe dzieci, i własną kancelarię prawniczą w Bostonie, cieszę się, że wybrałem ten zawód. Nie należy rezygnować z marzeń, czy na siłę szukać „ dziury w całym”, a dążyć z uporem do zamierzonego celu, nawet gdy wydaje się on nieosiągalny.
Posted in Bez kategorii, Hobby |
Komentarze są wyłączone


