Miłość do rodzinnej wsi
Mały domek z drewna to widok który jest rzadkością w dużym mieście. Ale na mazowieckiej wsi to ciągle widok do którego mieszkańcy są przyzwyczajeni. Do którego mają sentyment. Piotr mieszka tu odkąd pamięta. Jego rodzice, dziadkowie, pradziadkowie wyrośli na tej ziemi i byli z nią bardzo związani. Chociaż nie raz ciągnęło go do miasta, do wielkiego i ciekawego życia, to jednak jego wybór był taki, którego przodkowie by się nie powstydzili. Został na gospodarstwie i postanowił wieść sielskie życie rolnika. Chociaż oczywiście sielskie nie oznacza łatwe. Każdy kto był chociaż raz na wsi i przyjrzał się pracy rolnika wie, że to ciężka praca wymagająca wiele samozaparcia i sił witalnych. Piotr dbał o zdrowie. Zawsze z rana pił zioła które dodawały mu energii i sił na cały dzień ciężkiej pracy. Niestety po kilku latach ciężkiej pracy zachorował. Cukrzyca zabrzmiała dla niego jak wyrok. Od tamtej chwili glukometr i strzykawki z insuliną stały się dla niego nieodłącznym atrybutem. Jednak pomimo to postanowił zostać i powoli wracał do pracy. Leki ziołowe już nie działały jak kiedyś a jednak wiele osób zazdrościło mu energii i radości jaka w sobie miał. Nikt na wsi nie wiedział bowiem, że jest on chory na cukrzycę. I patrząc na tego 50 letniego mężczyznę trudno by było się domyśleć, że jest na coś chory. Pracował od rana do późnego wieczora, a w nocy miał jeszcze siłę na to, żeby robić przeróżne pyszne przetwory z darów natury jakie ofiarowywało mu jego gospodarstwo
Posted in Bez kategorii, Dom i ogród, Turystyka i rekreacja |
Komentarze są wyłączone


