
Luty 9th, 2010
Oraz,jeśli mam być szczera nie zależało mi na dowiedzeniu się co to, dopóki mój facet nie zainteresował się niekosztownym odświeżeniem domu. Koszmar na czterech kółkach, jak nazywam jego wóz dostawczy, wozi go na zaoczne wykłady z tego zagadnienia i zazwyczaj po powrocie nie daje mi żyć, zamęczając mnie nowo nabytą wiedzą.
„Posadzki mineralne, żywice epoksydowe, żywice poliuretanowe…” dzień w dzień słucham tego i innych rzeczy, które mnie, jako zatwardziałej biolożki, nie interesują nawet trochę.
Jedynym plusem całej sytuacji jest to, że zyskałam dzięki temu na tygodniu kilka wolnych wieczorów :) Spraszam sobie psiapsiółki, jemy ciastka, popijamy herbatą i jest przyjemnie. Mam też wolne TV i DVD, to możemy oglądać do upadłego opery mydlane na kanale „Romantica” i nikt mi nie prawi mi morałów, że to nieciekawe czy do bani. Jakby jego zainteresowania były ciekawe…
Gorzej jednak, że on w końcu będzie chciał zrobić to,o czym się uczy i zacznie coś skrobać przy naszym domostwie… Wolę nie myśleć o tych tygodniach dudnienia, wiercenia i latającego wszędzie tynku do wtóru z przekleństwami małżonka…
Posted in Dom i ogród |
Komentarze są wyłączone

Luty 9th, 2010
Bardzo lubię parady uliczne, które często tańczą pod oknami mojego mieszkania. Zamieszkuje w kraju, w którym takie parady są rzeczą niemalże powszechną i ludzie bardzo je lubią. Może i są huczne, ale za to radosne, różnokolorowe i często śmieszne lub przynajmniej mające w sobie coś artystycznego.
Tego ogólnego entuzjazmu nie podzielam tylko w chwili, kiedy w taki przemarsz wplączą się teatry uliczne. Nie jestem w stanie sobie przypomnieć, czym najbardziej ubliżył mi teatr uliczny, ale nie cierpię tych mimów i innych sztucznych ludzi, którzy grają zwykłych przechodniów, zaczepiają obserwujących i chcą ich dołączyć w coś głupiego dorabiając sobie do tego ideologię jakiejś sztuki, którą pojmują chyba tylko oni.
Nie lubię, kiedy ktoś mnie nagabuje, lub psuje mi ten przemarsz nie planowanym, niespodziewanym aktem tak zwanej sztuki.
Nie cierpię sztuki awangardowej w ogóle, ale oni stają się wtedy dla mnie, jak nagła chmura w cudowny, słoneczny dzień. Wiem, że zaraz znikną, ale czy naprawdę muszą rujnować mi dobry nastrój samym swoim widokiem ? Nawet tak krótkim ?
Pewnie nie znajdę dużego odzewu wśród innych, bo ludzie generalnie lubią takie spktakle, no ale to jest właśnie moje zdanie :)
Posted in Bez kategorii |
Komentarze są wyłączone

Luty 9th, 2010
Cytaty i wierszyki, krótkie powiedzenia bądź wypowiedziane przez sławne osoby towarzyszą każdemu pokoleniu od dawna. Przekazywane słownie i pisemnie nigdy nie odejdą w niepamięć. Dlaczego tak jest? Może dlatego, że lubimy czasem trochę zadumy nad mądrymi słowami, z niekoniecznie oczywistym wnioskiem. To takie uniwersalne mądrości – które jednak nie każdy rozumie i nie każdy docenia. Cytaty to również po prostu słowa kogoś znanego, nierzadko ze sceny muzyki czy kina – które nie zawsze są mądre Modny ślub, a mają na celu wywołanie zainteresowania wobec danej osobistości. Taki już kaprys gwiazd, że lubią rozgłos.
Cytaty to nie tylko pojedyncze zdania czy frazy – często są to całe wierszyki, pełniące podobną funkcje – posiadające ukryte bądź jawne znaczenie, interesujący morał czy motywującą puentę. Wierszyki takie znajdują nierzadko swoje miejsce w dedykacjach na prezentach. A przy okazji świątecznej – wierszyki objawiają się również w postaci bardziej zabawnej, przekazując przy okazji radosne życzenia suknie ślubne. W Sieci odnajdziemy naprawdę wiele stron prezentujących cytaty oraz wierszyki na przeróżne okazje – a powstawanie tego typu stron świadczy o wciąż nieprzemijającej popularności tego, że lubimy krótkie, lecz mądre słowa.
Posted in Hobby |
Komentarze są wyłączone