Sunday, February 12, 2012

Inne moje precle:


2sexy to be real!


 

Archiwa

Kategorie

Wielki wiatr rozwalił nam drzwi.

Lipiec 24th, 2010

Mieliśmy dwa dni temu naprawdę sporą wichurę, która zniszczyła nam drzwi. Nie martwiłabym się tym, że są zniszczone jakieś drzwi, gdyby nie fakt, że były to drzwi nowe i miały być mocne. Daliśmy za nie naprawdę sporo kasy właśnie po to, żeby nie ulegały uszkodzeniom, jak stare. Tamte to był nasza zmora – co chwilę miały jakieś zadrapania, zmatowienia i pęknięcia, do tego posiadały urocze witraże, które ciągle trzeba było wymieniać, bo starczyło mocne trzaśnięcie, żeby rozbiły się na tysiące kolorowych szkiełek. Jedynym plusem tej sytuacji było to, że co chwilę wstawialiśmy nowe witraże w drzwiach – za każdym razem coraz ładniejsze :P

Jednak koszty i ciągłe poprawki zmusiły nas do tego, by zmienić je na coś być może i mniej ładnego, ale za to trwalszego. I proszę – wystarczyła jedna burza, żeby wyrwać je z zawiasów, bo akurat wychodziłam na zewnątrz i je otworzyłam. Poleciały ładnych kilka metrów dalej i uderzyły w ścianę. Skutkiem tego są zupełnie zniszczone.

A chcę dodać, że to nie była jakaś wielka wichura. Ot taka, jakie wciąż zdarzają się w naszym regionie. Nawet dach się nie posypał, a to od razu poszybowało.

Posted in Dom i ogród | Komentarze są wyłączone

Wielki wiatr rozwalił nam drzwi.

Lipiec 24th, 2010

Mieliśmy dwa dni temu naprawdę sporą wichurę, która zniszczyła nam drzwi. Nie martwiłabym się tym, że są zniszczone jakieś drzwi, gdyby nie fakt, że były to drzwi nowe i miały być mocne. Daliśmy za nie naprawdę sporo kasy właśnie po to, żeby nie ulegały uszkodzeniom, jak stare. Tamte to był nasza zmora – co chwilę miały jakieś zadrapania, zmatowienia i pęknięcia, do tego posiadały urocze witraże, które ciągle trzeba było wymieniać, bo starczyło mocne trzaśnięcie, żeby rozbiły się na tysiące kolorowych szkiełek. Jedynym plusem tej sytuacji było to, że co chwilę wstawialiśmy nowe witraże w drzwiach – za każdym razem coraz ładniejsze :P

Jednak koszty i ciągłe poprawki zmusiły nas do tego, by zmienić je na coś być może i mniej ładnego, ale za to trwalszego. I proszę – wystarczyła jedna burza, żeby wyrwać je z zawiasów, bo akurat wychodziłam na zewnątrz i je otworzyłam. Poleciały ładnych kilka metrów dalej i uderzyły w ścianę. Skutkiem tego są zupełnie zniszczone.

A chcę dodać, że to nie była jakaś wielka wichura. Ot taka, jakie wciąż zdarzają się w naszym regionie. Nawet dach się nie posypał, a to od razu poszybowało.

Posted in Dom i ogród | Komentarze są wyłączone

Wielki wiatr rozwalił nam drzwi.

Lipiec 24th, 2010

Mieliśmy dwa dni temu naprawdę sporą wichurę, która zniszczyła nam drzwi. Nie martwiłabym się tym, że są zniszczone jakieś drzwi, gdyby nie fakt, że były to drzwi nowe i miały być mocne. Daliśmy za nie naprawdę sporo kasy właśnie po to, żeby nie ulegały uszkodzeniom, jak stare. Tamte to był nasza zmora – co chwilę miały jakieś zadrapania, zmatowienia i pęknięcia, do tego posiadały urocze witraże, które ciągle trzeba było wymieniać, bo starczyło mocne trzaśnięcie, żeby rozbiły się na tysiące kolorowych szkiełek. Jedynym plusem tej sytuacji było to, że co chwilę wstawialiśmy nowe witraże w drzwiach – za każdym razem coraz ładniejsze :P

Jednak koszty i ciągłe poprawki zmusiły nas do tego, by zmienić je na coś być może i mniej ładnego, ale za to trwalszego. I proszę – wystarczyła jedna burza, żeby wyrwać je z zawiasów, bo akurat wychodziłam na zewnątrz i je otworzyłam. Poleciały ładnych kilka metrów dalej i uderzyły w ścianę. Skutkiem tego są zupełnie zniszczone.

A chcę dodać, że to nie była jakaś wielka wichura. Ot taka, jakie wciąż zdarzają się w naszym regionie. Nawet dach się nie posypał, a to od razu poszybowało.

Posted in Dom i ogród | Komentarze są wyłączone

« Previous Entries