Roll up
Mieszkania dla roll up`a. Czy tylko kioski Ruchu?
Sympatyczna nazwa roll up, kojarzy się ni to z psem ni to z koreczkiem śledziowym o wdzięcznej nazwie rolmops. Jednakże na samej nazwie pozostanie podobieństwo, bo wyjaśnienie tego pojęcia sprowadza na ziemię każdego zarówno miłośnika pasów jak i smakosza jedzenia. Roll up to najczęstszy mieszkaniec kiosków z gazetami i najczęstszy podwładny właścicieli barów i podziemnych pizzerii jak i aptek, promujących najnowszą generację Ibumu, czyli młodszego dziecka iburomu. Cóż to takiego? Każdy przechodzień miasta i miasteczka spotkał na swej drodze stożkowe reklamy, z jednej strony zachwalające supertanie piwo z beczki, z a drugiej megapizzę za jedyne XX złotych. Przyciągają wzrok kolorem, twarzą Tomasza Lisa na okładce Faktu, jeśli właścicielem stojaczka jest kiosk Ruchu. Jak się okazuje roll up to stały mieszkaniec ulic, jeśli przyjmiemy, że pod tym pojęciem kryją się wolnostojące reklamy, kiwające się miarowo w podmuchach wiatru. Zauważalny jest wzrost tych „bezdomnych”, dwunożnych reklam, które bardzo szybko trafiają do miłośników ich stalowych nóżek. Stąd zarówno producenci jak i właściciele zaopatrzają przenośne reklamy w łańcuszki. Chociaż jak się okazuje, nawet nie stanowi problemu dla pomysłowych zbieraczy złomu, którzy z troskliwą pieczołowitością zaopiekują się każdym wolnostojącym roll up`em.
Posted in Bez kategorii |


